Dlaczego kobiety są zmęczone ciągłym zaczynaniem od nowa?

Przez wiele lat wierzyłam, że zdrowie wymaga przede wszystkim dyscypliny. Wydawało mi się, że jeśli coś nie działa, trzeba bardziej się postarać. Jeść mniej, ćwiczyć więcej, dokładniej planować posiłki i jeszcze uważniej kontrolować każdy wybór. Takie podejście wydawało się logiczne. W końcu od lat słyszymy, że sukces jest efektem konsekwencji, a zdrowie nagrodą za wystarczającą ilość wysiłku.

Z czasem zaczęłam jednak zauważać pewien schemat. Najpierw u siebie. Wiele kobiet żyje w nieustannym poczuciu, że powinno robić więcej. Więcej ćwiczyć, więcej chodzić, więcej kontrolować jedzenie, bardziej się pilnować i jeszcze mocniej pracować nad sobą. Kiedy pojawia się zmęczenie, przyrost masy ciała, problemy hormonalne czy brak energii, pierwszą reakcją bardzo często jest jeszcze większa kontrola.

Tymczasem organizm kobiety nie jest maszyną, która każdego dnia działa identycznie. Nie funkcjonujemy według prostego równania, w którym wystarczy odjąć określoną liczbę kalorii i zwiększyć aktywność fizyczną, aby wszystko wróciło do normy. Nasze ciało żyje w rytmie hormonów. Zmienia się w trakcie cyklu, reaguje na stres, sen, przeciążenie psychiczne, jakość relacji, a nawet porę roku.

Kobiety na start nie potrzebuje kolejnej diety. Nie potrzebuje kolejnego planu treningowego ani nowej listy zakazanych produktów. Potrzebuje zrozumienia własnej biologii. Potrzebuje spojrzenia na zdrowie w sposób bardziej całościowy, uwzględniający nie tylko to, co znajduje się na talerzu, ale również to, jak wygląda codzienne życie.

Po trzydziestym/ trzydziestym piątym roku życia wiele z nas zaczyna odczuwać to szczególnie mocno. Mamy więcej obowiązków, mniej czasu dla siebie, większą odpowiedzialność i często znacznie wyższy poziom stresu niż jeszcze kilka lat wcześniej. Jednocześnie próbujemy funkcjonować według zaleceń, które zakładają codzienne treningi, dziesięć tysięcy kroków, idealnie rozpisaną dietę i nieustanną produktywność.

Problem polega na tym, że kobiece ciało nie zawsze potrzebuje więcej bodźców. Czasami potrzebuje więcej spokoju. Więcej regeneracji. Więcej odżywienia. Więcej poczucia bezpieczeństwa.

Im dłużej pracuję z kobietami i im głębiej poznaję zależności pomiędzy metabolizmem, hormonami i układem nerwowym, tym bardziej przekonuję się, że zdrowie nie zaczyna się od restrykcji. Zaczyna się od stworzenia organizmowi warunków, w których może odzyskać równowagę.

Być może właśnie dlatego tak wiele kobiet jest dziś zmęczonych ciągłym zaczynaniem od nowa. Nie dlatego, że brakuje im silnej woli. Być może dlatego, że przez lata próbowały rozwiązać problem większą kontrolą, podczas gdy ich organizm potrzebował czegoś zupełnie innego.

Udostępnij

pozostałe wpisy

Przewijanie do góry